W ciągu ostatnich lat mogliśmy zaobserwować, że reklamy mają ogromny wpływ nie tylko na nasze życie jako konsumenta, ale także jako członka społeczeństwa i człowieka prywatnego. Między innymi reklama wpływa na nasz język. Podświadomie lub nie, pewne powiedzonka czy hasła przenikają do świadomości masowej i zaczynają być używane w oderwaniu od konkretnego produktu czy firmy (choć wciąż są z nią kojarzone). Nawet nie zauważamy tego momentu, w którym pewne wyrażenie czy zwrot przestaje być przez nas odbierane jako sztuczne, a zaczyna być wręcz naturalne i wydaje nam się potrzebne w języku. Takich powiedzonek jest mnóstwo. Niektóre włączają się do naszego języka jedynie sezonowo, inne goszczą w nim na stałe, aż w końcu zapominamy skąd właściwie wzięły swój początek, a więc jakie jest ich prawdziwe znaczenie. Podwójnie irytujące jest wprowadzanie do języka słów specjalnie zniekształcanych w reklamach. Niewątpliwie przykuwa to uwagę oglądającego, a często i śmieszy. Ale na pewno ma negatywny wpływ na czystość naszego języka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *